sobota, 30 stycznia 2010

Ognisko w zimie? Czemu nie

Zima taka jak dzisiaj jest całkiem fajna.Można wytrzymać.Nie było mrozu,temp.ok 0 C.
Żadnych zamieci,zawiei a spokojnie,trochę słonecznie i bardzo,bardzo biało!
Pięknie!
Soboty mam zawsze sprzątająco-piorąco-zakupowe ale znalazłam chwilę,żeby wyjść z chłopakami na podwórko.Mąż napalił ognisko,piekliśmy kiełbachę.Wyciągnęliśmy nawet stołeczki!Dało się przy ogniu posiedzieć,nie marzły ręce i kiełbaski zjedliśmy na dworze!
Bajka po prostu!!!







Futrzane łakomczuchy siedziały spokojnie i czekały aż im coś ,,skapnie,,.Doczekały się ,a jakże...


35 komentarzy:

  1. wspaniały pomysł:)
    i baardzo smakowity, futrzaki wiedzą, co dobre...

    OdpowiedzUsuń
  2. A Twoje futrzaki odporne na mróz i śnieg? Bo że na kiełbaski - nie, to jasne...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu DS-futrzaki wiedzą co dobre.Na odległość czują.
    Anno-koty moje zahartowane!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Aleś mi smaka narobiła:))) normalnie ślinka cieknie, kicie śliczne i jak wiernie towarzyszą:) pozdrawiam i dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dawno takiej kiebachy z ogniska nie jadlam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. What a wonderful idea!!!!
    And the sausage looks delicious, the bread, mmmm....
    There are few things in life I long for so much, that Polish food!
    I think, maby I´ll go visit my family this summer =).

    Have a wonderful weekend!
    Love/
    Luiza

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajnie!!! A ta kiełbacha z ogniska to mmmmmmniamuśnie wygląda :) Szkoda, że tu takiej kupić nie da rady, bo też bym sobie zapodała...
    Pozdrawiam cieplutko i smacznego (choć już pewnie nie ma do czego ;)).

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł !!!!!!!!Do Takich swiat należy !!!!!
    Pssss pięknie Tobie to zdjęcie ognia wyszło no suppppppeeeerrrr!!!!!
    Ściskam Anusia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki wielkie za wizytę!Jesteście kochane!!
    Pozdrawiam-już niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ognisko w zimowej scenerii to dopiero frajda!

    OdpowiedzUsuń
  11. w zeszłym roku miałam ogromną przyjemność spędzić miły czas przy ognisku podczas zaimy, a przed ogniskiem był jeszcze kulig w przwdziwych saniach, ciągnięty przez konie! :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny pomysł! szkoda, że ja nie mam gdzie sobie takiego ogniska rozpalić ;) nie wiem dlaczego ale ogień do zimowej scenerii bardzo pasuje, może dlatego że jedno z drugim się uzupełnia?
    Pozdrawiam cieplutko i za trzymanie kciuków dziękuję, przydały się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super pomysł na spędzenie miło zimą czasu:)A i kotki na tym skorzystały:)
    Gdybym miała ogród to na pewno też rozpaliłabym wielkie ognicho i przyszykowała kiełbaski, tak mi smaka narobiłaś! :) Super:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mieliście sobotę do pozazdroszczenia! Też lubię ogniska zimowe. Nie mogę doczekać się jak mój domek już się wybuduje, wtedy też będziemy ogniskować zimą.
    Macie superskie koty!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. :))))))))) Aga, jak swietnie, sam bym się chetnie podłączyła pod takie ognicho:P
    A kociaki......ymmm....super:))))))))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrzę na tę kiełbaskę z takim samym utęsknieniem jak Wasze kotki. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. No nie:) Jak robiłaś grilla, to mówiłam,że ja chcę ognicho! Ja dalej nic, a Ty już miałaś:)))Bomba, a jeszcze teraz pogoda w sam raz, bo nie ma takich trzaskających mrozów!Zazdroszczę , jak nic, bo u mnie zawsze coś...i jakoś nie po drodze:((
    Kociarnia urocza:))
    buziaki Aguś, ja dzisiaj idę igllo robić:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny pomysł! U mnie by nie przeszedł :-(

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam w niedzielne południe.Bardzo dziękuję,że wpadłyście i serdecznie pozdrawiam!!!!Pogoda dzisiaj podobna do wczorajszej,idealnie nadaje się na ognisko!Szkoda,że mieszkacie daleko!!!
    Buziaki przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetnie!
    BOMBOWO!
    Rewelacyjnie!!! :))
    I mogłabym tak wymieniać bez końca! :)
    Aguś, no super, aż zazdroszczę Wam tej werwy, zapału i chęci.
    Ja nawet gdybym ją miała, to nie rozpalę ogniska przed blokiem 11-klatkowym...!
    Ale Wam zazdroszczę :)
    Zimowy buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajnie:), takie zimowe ognisko to super pomysl.

    OdpowiedzUsuń
  22. genialny pomysł :)

    ognisko zimą :)
    oby zima się wystraszyła i uciekła, robiąc miejsce wiośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak mi się marzy posiedzieć przy ognisku. Przypomnieć sobie wakacje z dzieciństwa gdzie zawsze ognisko było kulminacyjnym punktem wieczoru. Troszkę zazdroszczę.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ago , ale pyszności serwujesz , zaczytałam się o rogalikach , kurczaku w sezamie i grillowanej kiełbasie , same rarytasy, a w dodatku nietrudne do wykonania .
    Dla mnie jednak zima nie łaskawa , nie przepadam za niskimi temperaturami , a tu jeszcze śnieg w strasznych ilościach i śnieżne zadymki . Pocieszają mnie tylko piękne widoki za oknem .Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj aagaa! Jak ja Ci zazdroszczę tego ogniska i kiełbasek i kotów, które uwielbiam! Dziękuję, że wpadłaś do mnie. Pozdrawiam cieplutko z zasypanego Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniala sprawa takie ognisko, wlasnie w zimie. Kielbaski wygladaly niezwykle apetycznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. och.... no i głodna pójdę spać przez Ciebie!
    Jedna pyszota goni drugą jak widzę :)

    A za mailika dziękuję, niestety M. popsuł mi zabawę, bo zobaczył i powiedział rozwiązanie :D

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Aluś,powiem Ci ,że tak niewiele trzeba do szczęścia..Trochę patyków,kiełbasa..Wiem ,że mieszkając w bloku to jednak mały problem..Cieszę się,że wpadłaś..
    Leno,Peggy-dziękuję.Oby zima się przestraszyła!
    Imoen-ja też tak sentymentalnie wspominam ogniska.Teraz to grille królują,o ogniskach się zapomina.A pamiętasz ziemniaki z ogniska...
    Yrso-ja za zimą to też nie przepadam ale taka jak była wczoraj i dzisiaj,to naprawdę do zniesienia.Mąż mnie wyciągnął nawet dzisiaj na spacerek do lasu.Kondycji nie mam za grosz.Zasapałam się brnąc przez śnieg,że o matko.....
    Koronko-dziękuję za odwiedziny!
    Violuś-dziękuję.
    Ula-dzięki!
    A co do zagadki,to szkoda,że mąż Cię uprzedził z odpowiedzią.Fajna zabawa!

    Pozdrawiam wszystkich bardzo,bardzo serdecznie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zimowa impreza jak się patrzy! Jak jest smak na pieczoną kiełbaskę to i nad palnikiem człowiek by ją opalił, nic nie powstrzyma!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  30. No świetny pomysł :))) A te urocze futrzaki to chyba są stałymi gośćmi czy domownikami ? Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  31. Prawda, że można jak się chce umilić sobie zimę ! Tak trzymać.
    Ściskam, a koteczki wygłaszcz bo cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Llooka-oj masz rację!Chęci tylko trochę i płomienia,i gotowe!
    Nettiko-kociaki moje domowe.
    Joluś-kotki wygłaskam..
    Dziękuję i pozdrowienia ślę gorące

    OdpowiedzUsuń
  33. O Ty szalona kobieto :)
    Ale zjadłabym taką pieczoną kiełbachę, nawet na mrozie :)
    Futrzaki cudowne jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  34. mój mąż wpadł kiedyś na taki sam pomysł ! ognisko w zimie , toczone śniegiem :) Przy ogniu rzeczywiście cieplutko więc dało się nawet długo posiedzieć. A frajda !? Bezcenna !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...