No właśnie...jak w tytule...
Planuję, aczkolwiek planu chwilowo zrealizować nie mogę.Co prawda zakupiłam już kilkanaście krzaczków wrzosów i wysprzątałam kawałek działki, na której rosły ogórki(te w przyszłym roku posieję w innym miejscu) ale muszę jeszcze ziemi torfowej dołożyć pod te moje wrzosy. Na pobliskich łąkach niestety bardzo mokro. Mój mąż stwierdził,że się tam nie wejdzie a ja go z taczką wysyłam..No cóż..Poczekam.
Muszę więc odłożyć tworzenie mojego wrzosowiska na póżniej.
Przyniosłam wrzosy do domu,cóż będa bidulki same stały na dworze.Poustawiałam je dosłownie wszędzie, niech cieszą oczy .
A oto kilka wrzosowych wariacji:
Dzisiejszy spacerek do lasu zaowocował nie tylko torebeczką maślaczków i dwoma olbrzymimi kaniami ( będą "schabowe " na kolację ) ale i wiązką mchu , z którego uplotłam sobie pachnący wianuszek.
A wrzos mu dzielnie towarzyszy.
A wrzos mu dzielnie towarzyszy.
Wybaczcie jakość niektórych zdjęć ale słoneczko mi dzisiaj nie pomaga.Schowało się i za nic nie chce wyjść.Jest ponuro, tak jakoś nijako.Chyba jesiennie już.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze.
Piękne wrzosiki, uwielbiam je, cudnie u Ciebie wyglądają, chociaż przesądni mówią ,że nie powinno się trzymać w domu wrzosów bo to podobno przynosi pecha, ale ja w to nie wierzę, bo pach jak komuś jest pisany to będzie go miał bez względu na to czy ma wrzos w domu czy nie:). Twoje są piękne!:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ila!
Aszko-dziękuję.
OdpowiedzUsuńIluś-tez słyszałam o tym przesądzie.Myślę,że dłużej niz tydzień nie będą w domu stały.Wysadzę je do ogródka niedługo.Jak tylko Pan Mąż torfu mi przywiezie z łąki.
Dziękuję Ci.
Pozdrawiam
Bardzo wrześniowo u Ciebie :) Sliczne zdjęcia. Pozdrawiam Aguś po dłuuugiej nieobecności w blogowym życiu.
OdpowiedzUsuńPrzesyłam trochę słońca,bo u Mnie piękna, ciepła słoneczna niedziela.
OdpowiedzUsuńZaszalałaś z taką ilością wrzosów. Cudownie !
Do miłego
Przepieknie ten wrzos sie prezentuje, widze kawealek pieknego mebelka - cudo. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńpiekne te twoje wrzosy,az sie chce usiasc w bujanym fotelu i podziwiac i podziwiac.
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia i piękne kompozycje. Moje wrzosowisko ma już parę lat i co mogę Ci doradzić to posadz na nim też wrzośce . Będziesz miała kolorowo też wiosną.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasiu-faktycznie długo Cię nie było.Brakowało mi Twoich pięknych zdjęć.
OdpowiedzUsuńMario-Violu-no widzisz jakie to niesprawiedliwe!!! U Ciebie tyle słońca a u mnie tak ponuro.
Bree,Majowa Babciu-dziękuję Wam bardzo.
Danusiu-dziękuję za radę.Kupię jeszcze wrzośce
Pozdrawiam serdecznie
Aguś - sliczne sesje w ślicznych sceneriach! :) ja po wrzos się dopiero wybieram i nie przeszkadza mi ona w domu, a zawsze powtarzam, ze wierze w Boga a nie w przesądy :P
OdpowiedzUsuńTylko jeśli chcesz je posadzić to nie radziłabym trzymać ich w domu! bo one odcięte od "dworskiego" (ze z dworu ;) powietrza usychają - tak mi rok temu ktoś pisał, jak się zastanawiałam dlaczego są suche kwiatki skoro ja je podlewam... :/ mimo wszystko lubię wrzosy i cóż, zasuszone będę mieć ;) tylko Tobie nie radzą, bo może nie odbiją? nie wiem, buźka :*
A mi sie bardzo podoba twoja tablica z kalendarzem :)
OdpowiedzUsuńWrzosiki piekne :)
Śliczne wrzosy! Też muszę w takie zainwestować... Jesień idzie już się tego ukryć nie da...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Piękne Ci wyszły te kompozycje.Ja również uwielbiam wrzosy i wymieniam na nie przekwitłe kwiaty z pojemników i skrzynek.Dodaje kilka kolorowych, maleńkich dyni i jest wesoło aż do zimy.
OdpowiedzUsuńW domu pięknie sie prezentuję ale jeszcze lepiej będzie im w ogródku.
Powodzenia w sadzeniu:)
Pozdrawiam cieplutko:)
Coś być musi w tym pechu o którym wspomniała ila bo ... ile razy bym wrzosów nie kupiła tyle razy mi padną jak nic PECH ;DDD.
OdpowiedzUsuńAguś ja normalnie zacznę planować wypad do Ciebie!!!
Wrzosowisko już widzę oczyma wyobraźni, ale powiem Ci że bardziej mnie ten puchaty mech zaintrygował
pozdr
13ka
Piękne i to nie tylko wrzosy ale i cała reszta. Trzymam mocno kciuki za plany wrzosowiska. Na pewno będzie wspaniałe. Pozdrawiam serdecznie, agovaty
OdpowiedzUsuńDaguś-masz chyba rację.Raczej niepotrzebnie je do domu przywlokłam. Jutro pogonię chłopa niech na łąkę po ten torf w gumowcach pędzi i bedę sadzić.
OdpowiedzUsuńMoniko, Hafijko-dziękuję.
Brydziu-jak posadzę ,to pokaże to moje "olbrzymie" wrzosowisko...
13ko-jeśli to tylko taki pech, to przeżyję ..hehe..oby gorzej nie było.
A mchem chętnie bym się z Tobą podzieliła.Znalazłam takie miejsce w lesie gdzie rośnie taki długi i nadaje się właśnie na wianuszki.
Przyjeżdzaj, pójdziemy w las....
Agatko-pokaże jak posadzę.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny.Buziaki
ech jesien, jesien, szkoda ze nie mozna je uszuszyc bo sie sypia. :)
OdpowiedzUsuńAga te Twoje wrzosy sa przepiekne, a zardiniera poprostu cudo.
OdpowiedzUsuńChyba tez musze wybrac sie na zakupy wrzosowe.
Labedz tez swietnie sie prezentuje z wrzosem, mozna pomysl zmalpowac bo moj labedz taki "goly" stoi?
Pozdrawiam
Such beautiful arrangements...
OdpowiedzUsuńI really love autumn, and all the beautiful colors of nature!
I have so many plans but so little time...
Have a lovely sunday!
Hugs/
Luiza
Cudne to domowe wrzosowisko! Piękne aranżacje i piękne zdjęcia mimo że pogoda nie sprzyja.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
super zdjecia Aga, naprawde piekne:-)
OdpowiedzUsuńsciskam
basia
Ślicznie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
J;o)
Witaj Moja Droga- co za cudny post w moich ulubionych klimatach... ACH! Pisz co chcesz- zdjęcia są wspaniałe... klimatyczne. Jestem ciekawa Waszego wrzosowiska . Z podobnych wzgledów - i ja się wstrzymałam z założeniem nowego... brak męskich rąk do pracy... brak Pomocnika (;
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cie baaardzo serdecznie (((:
no i piękne te aranże,
OdpowiedzUsuńmnie oczywiscie najbardziej podoba sie kompozycja z aniołem :):)
A co się maja nie przyjąć? kwaśny torf, słonecznie miejsce i łaski nie robią ;-)
OdpowiedzUsuńAguś, cudowne zdjęcia:)Wrzosy śliczne i te doniczki...nie chcę mówić o zazdrości, ale chcialo by się takie posiadać, oj chcialoby...I aranżacje jak zawsze subtelne, nie przesadzone:)Mam nadzieję,że kolacja się udala:)
OdpowiedzUsuńBlogasku-no własnie.Największy problem w tym,że się sypią.
OdpowiedzUsuńAnetko-łabędź absolutnie nie może stać "goły".Koniecznie go ubierz we wrzosika.
Luizo-Thank You.
Imoen,Basiu,Asiu-dziękuję dziewczyny.
Iwonko-bez Pomocnika ani rusz.U mnie tak samo.
Izuś-dziękuję Ci.
Atuś-muszą się przyjąć, wyjścia nie mają.Tylko z tym torfem mały problem ale damy radę.
Dziękiiiiii wielkie za miłe słowa
Agatko-dziękuję.A kolacja? Nie uwierzysz ale właśnie w tym momencie wcinam kanię. Tzn schabowego z niej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ago , mi pan w kwiaciarni poradził abym przywiozła ziemi z lasu najlepiej iglastego z tym całym bałaganem , który zalega na wierzchu
OdpowiedzUsuńPodobno metoda sprawdzona , muszę spróbować bo w naszym ogrodzie wrzosy nie chcą się przyjąć , a próbuje co roku na jesień .
Twoje domowe kompozycje piękne , aż żal będzie wynosić wrzosy do ogrodu.
Pozdrawiam Yrsa
Agus aż kipi romantyzmem!!!!!!!Tylko usiąść i pisać wiersze...I podmuch jesieni wkrada się..Buźki-aga
OdpowiedzUsuńPiękne te wszystkie twoje dekoracje, po prostu pięęęęęęęękne! :))
OdpowiedzUsuńPiękne wrzosowe dekoracje. Zdjęcia śliczne. Koniecznie pokaż jak prezentują się w ogródku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Mam taka sama doniczkę z lilijką ;)
OdpowiedzUsuńWrzosowe dekoracje , klimatyczne....och , jjesień za pasem.
ślicznie i tak leśnie się u Ciebie zrobiło ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Aguś
Irenko-dziękuję za rady.Jeszcze nic straconego,zdążę z lasu przynieść trochę tego całego,jak mówisz,bałaganu. Nigdy nie sadziłam wrzosów na działce, to mój pierwszy raz.
OdpowiedzUsuńAguś,Anno-dzięki piękne.
Ivon-pokażę.Jak tylko uporam się z wsadzeniem,to pokażę.
Kamila,Ika-dziękuję Wam bardzo.
Pozdrowienia ślę.
Pomysl na wrzosy w ogodzie super..TEZ KUPILAM W TYM TYGODNIU DWA DNI TEMU SPORO...TZN MEZU KUPIL U OGRODNIKA JAK MNIE TAM ZABRAL TO NIE BYLO WYJCIA ::)) CZEKAJA NA PARAPECIE NA ZEWNATRZ BO LEJE I LEJE.JESZCZE LAWENDE KUPILAM ATO KUZ INNY TEMAT...PIEKNIE U CIEBIE PIEKNY OBRUSIK..I KREDENSIK..ZAUWAZYLAM ...POZDROWKA
OdpowiedzUsuńPiękne wrzosowisko:) u mnie też sporo! uwielbiam wrzosy!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
ja też przyniosłam wczoraj wrzosy do domu - tak żeby oswoić jesień...
OdpowiedzUsuńPiękne fotki.
OdpowiedzUsuńJa wrzos zasadziłam w zeszłym roku w ogródku.
Teraz pieknie kwitnie i cieszy oczy ale musze kupić sobie choć jednego do domu.
Pozdrawiam
Piękne zdjęcia, piękne wrzosy i donice, i szydełkowe koronki....jestem zachwycona :) Miło patrzeć na taki domek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Uwielbiam wrzos!
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko,że tak krótko utrzymuje się w domu;/
Zapraszam do udziału w moim candy
Pozdrowionka
piękne te wrzosy. Dzięki niesprzyjającym warunkom możesz się nacieszyć ich urodą w domu. Twoje aranżacje cieszą oko.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Aguś, - Piękne aranżacje wrzosowe...masz śliczne i wyjątkowe donice i doniczki, w których je umieściłaś...urzekła mnie również figurka MATKI BOSKIEJ-jest piękna- Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPati-a Ty zamierzasz jakoś przygotować ziemię pod wrzosy?
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za miłe słowa.
Olu, Monmartre-dziękuję.
Fuerto-mam nadzieję,że u mnie też będą rosły.
Agrafko-dziękuję.
Madlinko-lece zapisac sie na Twoje candy.
Penelopo,Ivciu-dzięki śliczne!
Pozdrawiam gorąco
Wrzosy prześlicznie kontrastują z bielą ich otoczenia. Wspaniały klimat potrafisz stworzyć w domu. Podziwiam i pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJa też słyszałam o tych wrzosowych przesądach, ale jakoś im nie ulegam. Wrzosy lubię, a Twoje dekoracje są piękne i niezwykle wdzięczne.
OdpowiedzUsuńTeż marzę o małym wrzosowisku w letnim domku :))
Ściskam :))
Też mnie wczoraj myśl o wrzosach napadła. Kupiłam 3 doniczki różnych odmian i ciągle mi mało. Fajne inspiracje domowe, moje wsadziłam do namiastki ogródka - z trudem odchwaszczonego kawałka na placu budowy.
OdpowiedzUsuńklimatyczne, jesienne fotki
OdpowiedzUsuńteż zamierzałam ostatnio wrzosy zakupić, bo były piękne, ale nie miałam jak się zabrać z nimi do domu :)
buziaki Aguś
Nie da się nie ulec urokowi worzosów, a tu jeszcze zaserwowałaś takie piękne aranżacje! Mam ochotę biec do kwiaciarni, albo z aparatem na wrzosowisko!
OdpowiedzUsuńPiękna namiastka wrzosowiska w domu:) ja tez takowe planuję, jutro jadę do ogrodnika po torf i worzosy, nie mogę się doczekać...:) Pięknie u Ciebie!
OdpowiedzUsuńSztuka splotu-dziękuję Ci za miłe słowa.
OdpowiedzUsuńAlizee,Bestyjeczko-widzę ,że podobne plany mamy.
Kasiula-jak kupisz ,to pokaż gdzie je ustawiłaś w swoim slicznym mieszkanku.
Marikodzi-dziękuję.
Anno-ja jeszcze torfu potrzebuję i biorę się za sadzenie.
Dziękuję wszystkim kochanym duszyczkom za odwiedziny
Aguś,piękne te Twoje wariacje!!!
OdpowiedzUsuńW zeszłym roku i ja przytargałam wrzosu do domu.W tym roku nie będę mogła ich podziwiać.Moje koty dewastują mi wszelkie roślinki.Mam nadzieję,że na przyszły rok zmądrzeją:)
Piękną różaną filiżankę wypatrzyłam u Ciebie:)
Udanego tygodnia:)))
Sliczne wrzosy, szczegolnie podobaja mi sie 5 i 6 zdjecie:).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zycze slonka, mimo wszystko!
Aguś, ja jako założycielka mini-wrzosowiska póki co radzę:
OdpowiedzUsuńziemia z łąki-torf jak najkwaśniejszy, szyszki i igliwie, kora z lasu na wierzch. A żeby przezimowały trzeba je okryć agrowłókniną, a na wiosnę podciąć:)
A w domu zawsze też mi zasychały, ale kusi mnie, żeby choć na okno doniczkę wiklinową wstawić. A na wiosnę, jak tylko wrócę do sił zafunduje sobie mega wrzosowisko wzdłuż działeczki-skomponuje z hebe i takimi siwkami co je miałam wyrzucić.
Pokaż jak Ci wyszło
Powodzenia:))))
Jestem pod wrażeniem Twoich zdolności dekoratorskich. W każdym zakamarku Twojego domu wrzos prezentuje się przepięknie. Ale to tylko tymczasowe rozwiązanie. Na pewno w ogródku również będzie zachwycał. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne wrzosy. W domu wyglądają bardzo ładnie, ale czekam na Twoje wrzosowisko... Moje twardo stoją na parapecie balkonowym :)
OdpowiedzUsuńwitaj, wczoraj zbierałam wrzosy i grzyby w lesie. Jesienna aura nastraja mnie do zmiany aranżacji, choć jestem jeszcze jedną nogą na wakacjach.
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcia.Pozdrówki
Pięknie kochana:)
OdpowiedzUsuńale wrzosowy raj :-)))) W każdym rozmiarze i kolorze:-)))) Pięknie:-)
OdpowiedzUsuńAlez piekne dekoracje stworzyłaś:)!
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjecia, pozdrawiam slonecznie!
Cudowne zdjęcia !!! Ach do Twoich osłonek wzdycham bo wszystkie piękne.
OdpowiedzUsuńWrzosy kocham.
Buziaki
Moniko,a gdybyś gdzieś wyżej postawiła wrzosy,żeby kotki nie dosięgły?
OdpowiedzUsuńLena-dziękuję Ci bardzo.
Asiu-dziękuję za rady.Słyszałam o tym przykrywaniu na zimę i podcinaniu wrzosów na wiosnę.Tylko jak je podcinac? Calkiem ściąć?
Nie miała baba kłopotu, kupiła se....wrzos...hehe
Agnes,Kerlaja,Madzika,Nela,Karola i Ika- dziękuję Wam bardzo!!!!!
Jolu-ciesze się ,że mimo kiepskiego internetu udało Ci się do mnie zajrzec.Dziękuję.
Pozdrawiam
Piękne wrzosy! tak je uwielbiam!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
Wrzosowe aranżacje wspaniałe !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Aga
Wrzos jest absolutnie PIĘKNY! I bardzo mi się podoba pomysł z osłonką z mchu. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPiękny wrzos!! Ja w domku jednak go nie trzymam bo mi usycha :( kupiłam biały wrzosik ( mój ukochany) i posadziłam w skrzyneczkach na oknie. A mam zamiar posadzić jeszcze w ziemi oczywiście też biały :)
OdpowiedzUsuńŚliczne aranżacje wiosenne, dzięki nim stworzył się ciepły klimat.
Pozdrawiam
Nikusia
Aguś oj piękne te Twoje wrzosowisko będzie.
OdpowiedzUsuńA domowe aranżacje przeurocze
buziaki ślę
wspaniałe zdjęcia!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Paula
pytasz jak przyciąć-ale to dopiero na wiosnę, żeby sie wzmocnił, rozkrzewił, ponizej miejsca gdzie rosły kwiaty.
OdpowiedzUsuńMasz tu fajnego linka:
http://muratordom.pl/ogrod/pomysly-na-ogrod/zakladamy-wrzosowisko,85_2286.html
krótko i treściwie:)
a mnie dziś mężulo podwiezie do szkółki z wrzosami...bo nowa dostawa była...ale...suszarkę na pranie miałam kupić, a nie kolejne okazy...hmmm...
miłego weekendu
Piękne gustowne kompozycje! gratuluję wyczucia koloru, faktury i oddechu między przedmiotami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam1
U Ciebie Aguś jak zwykle pięknie:)ale się stęskniłam za Wami....mam nadzieję,żec wreszcie znajdę czas na blogowanie.Buziaki
OdpowiedzUsuńCudne wrzosowisko! Sama nie wiem, ktore zdjecie wole... wszystkie piekne! Ja niestety mam teraz remont generalny i musialam zlikwidowac czasowo skrzynki na balkonie, wiec wrzosow tej jesieni nie bedzie. Ale co sie odwlecze... ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!