Witam serdecznie!!
Mała zmiana w kuchni....za stołem w kuchni znalazła się boazeria...
No dobra...sama się nie znalazła.... Mąż ją tam wyczarował..... Opory miał straszne.... I masę wymówek... Pierwsza to , to że mu sie po prostu to nie podoba... A druga... Gdy kupiliśmy ten dom, boazerii w nim było duuuużo... Część jeszcze jest... Cała klatka schodowa jest w pięknej , sosnowej " boazerii". No wiem..koszmarek.... Ubolewam nad nią bardzo, ciągle marudzę, że musimy się wziąć za pomalowanie jej na biało ale...tak jakoś schodzi... Tyle mam tej boazerii a ja sobie jeszcze w kuchni wymyślam... Tym śmieszniej , że kiedyś na tej ścianie była boazeria !!!! W ogóle cała kuchnia miała boazerię na wszystkich ścianach do połowy ścian.... Mąż to zrywał, kładł gładź, malował a ja teraz chce to zakrywać i znowu kłaść boazerię....No w głowie mu się to nie mieściło.....
Pokazałam mu zdjęcia Asi z http://mylittlewhitehome.blogspot.com/.. I Kasi z http://kreatywnezycie.blogspot.com/... I spodobało mu sie....deski z marketu budowlanego...panowie od razu nam je przecięli na wymiar.... Deski klejone do ściany... Nawet nie wiedziałam , że z tym taka szybka akcja.... Malowaliśmy razem....ja wgłębienia pędzelkiem, mąż wałkiem deski...Nawet podoba mi się efekt końcowy.....hehe...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i ciepło... mimo,że za oknem tylko 5 stopni...
Super wyszło, też przymierzam się, aby ją w kuchni założyć, ale mąż taki oporny, może teraz się przekona, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSuper wyszło, też przymierzam się, aby ją w kuchni założyć, ale mąż taki oporny, może teraz się przekona, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńah te męże i przedmęże:) ale grunt, że w końcowym rozrachunku nam zawsze zaufają.
OdpowiedzUsuńładnie wyszlo
pozdrawiam
http://pastelowonabialym.blogspot.com/
Boazeria przepięknie się prezentuje , jak i wszystko u Ciebie :))
OdpowiedzUsuńCudne bukiety, szczególnie te delikatne dzwoneczki zachwycają :)
Pozdrawiam cieplutko, Agness:)
No i fajnie. Ja tam widzę jeszcze mega kwiecistą tapetę :)
OdpowiedzUsuńWygląda świetnie! A wiesz, że za mną też chodzi:)))))).
OdpowiedzUsuńTylko,że ja to chyba sama będę ją kłaść:(. No Aguś a muszę Ci się pochwalić ,że dziś spełniło się moje kredensowe marzenie:)))))
Mam nadzieję,że niebawem będę mogła się pochwalić:)))
Pozdrawiam cieplutko
Ps. Uwielbiam Wasze mieszkanko a to w wersji wielkanocnej z W. C mnie powaliło:)
Cudowne wnętrze... :) a jakim klejem zostały przyklejone deski ?
OdpowiedzUsuńJednym słowem SUPER . Wszystko Agniesiu u Ciecie jest piękne i takie eleganckie.
OdpowiedzUsuńMasz piękny dom i bardzo się ciesze że mogę Cię odwiedzać wirtualnie.
Całuski
Dana
Uwielbiam drewnianą boazerię , sama mam taką w kuchni, ale na bardzo cieniutkim stelażu.Twoja kuchnia jest boska , i ta szachownica na podłodze, oczarowała mnie, pozdrawiam Adriana z http://thirdfloorno7.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńPięknie, z charakterem:) pozdrawiam aga
OdpowiedzUsuńAguś wyszło naprawdę fajnie:) jak mnie zachwycają te żonkile..ja trafiam na jakies atrapy bo pączki nie rozkwitaja tylko zasychają..
OdpowiedzUsuńpozdrowienia slę
Twoja kuchnia jest piękna i przytulna, a najbardziej zachwyca mnie cudny stół, boazeria dodaje jej kolejnego smaczku. Gdybym miała wybrać któreś z mieszkań prezentowanych na znanych mi blogach, jako mieszkanie dla siebie, to wybrałabym Twoje, jest w nim coś, co gra melodię znaną mojej duszy ;) Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńale pięknie, myślałam, że Twoja jest idealna ale teraz widzę, że boazeria to kropka nad i! i podkładki na stole też masz piękne,
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Ania
Świetnie wygląda, kto by się spodziewał, że boazeria wróci do łaski :))) Piękny stół na tle tej boazerii!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ale pięknie u Ciebie, i te wszystkie szczegóły, majstersztyk!!!
OdpowiedzUsuńBardzo fajny efekt, a czy mogę zapytać co to za farba i kolor na ścianie? Pozdrawiam Iwona
OdpowiedzUsuńI mi się taka marzy w werandzie. Nie tylko czy w tym życiu zdążę:)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Boa a boa to co innego. Panowie tych drobnych niuansów nie rozumieją! Wyszło idealnie! I ja myślę u siebie nad takim rozwiązaniem tylko zamiast desrczek chciałam dać panele drewniane takie jak są na klatkach schodowych w angielskich , francuskich domach.
OdpowiedzUsuńNa razie ściana przy stole się nie brudzi więc czekam :)
Pozdrawiam Patti
grey-home.blogspot.com
SKarb a nie mąż.
OdpowiedzUsuńŚwietny efekt.
Pozdrawiam
SKarb a nie mąż.
OdpowiedzUsuńŚwietny efekt.
Pozdrawiam
udany efekt,boazeria pasuje w kuchni jak ulał.Pzdr
OdpowiedzUsuńWyszło pięknie ;)
OdpowiedzUsuńCoraz bardziej przekonuję się do boazerii :) Ale oczywiście do tej w białej wersji. Wyszło pięknie i praktycznie. Gratuluję!
OdpowiedzUsuńU Ciebie to zawsze można oko nacieszyć, Super pomysł z boazerią i piękny i praktyczny zarazem :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia.
Bardzo ciekawie, ładnie komponuje się z resztą.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńpięknie
OdpowiedzUsuńAgusia, boazeria wyszła obłędna! Kuchnia jeszcze przytulniejsza :) Kawał dobrej roboty :)
OdpowiedzUsuńP.S. Podeślij mi swojego męża bo mój nie zbyt chętny do takich robótek, a też mi się marzy boazeria ;)
Jak tylko córeczka będzie na tyle duża by się przeprowadzić do swojego pokoiku, to jej sprezentuje boazeria identyczną jak u Ciebie w kuchni, jest śliczna :)
OdpowiedzUsuńBardzo pięknie prezentuje się na tle ściany i podłogi. Gratuluję gustu!
OdpowiedzUsuńrównież mi się podoba bardzo! :)
OdpowiedzUsuńAwesome work.Just wanted to drop a comment and say I am new to your blog and really like what I am reading.Thanks for the share
OdpowiedzUsuńŚwietnie wygląda, a do tego chroni przed zabrudzeniem
OdpowiedzUsuńwygląda świetnie. sama planuję coś takiego sobie wyczarować ale czy to jest na prawdę tak proste jak napisałaś? aha i chciałam jeszcze zapytać o te białe listwy przy podłodze? Czy to się nie brudzi? nasz pan magik od wszystkiego w domu bardzo nam odradzał...a mi się tak podoba...:( byłabym wdzięczna gdybyś odpisała na maila: asia9909@o2.pl pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTeraz chyba już mąż zrozumiał,że to zupełnie inna boazeria? Wygląda pięknie:)
OdpowiedzUsuńDobra robota i do tego wygląda naprawdę klimatycznie. Zmobilizowałaś mnie do zmian :-)
OdpowiedzUsuńWspaniały uzyskalisciew efekt!!!
OdpowiedzUsuńA moja w sypialni dalej w strefie działń "do zrealizowania" :-(
Uśmiałam się...:)
OdpowiedzUsuńU mnie to samo z tą boazerią.
I przedpokój i kuchnia.
Super efekt :)
Ja swoją tylko machnęłam na biało, nie zrywałam...
OdpowiedzUsuńthank you
سعودي اوتو
A gdzie Ty przepadłaś na tyle czasu????
OdpowiedzUsuńWracaj do nas! Pozdrawiam, Ania
mam pytanie - co to są za płytki na podłodze? i jakiego rozmiaru 20x20 czy 30x30? sama stoję przed wyborem rozmiaru i sama nie wiem
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo mi się podoba ;o) Mam kilka pytań, i będę wdzięczna za odpowiedz. Czego używaliście do przyklejenia desek do ściany? I czym panele sa wykończone od góry, czy takie kątowniki tez można kupić gotowe? Marzy mi się taka ściana i musze porzekonać mężą,że to nie takie trudne do wykonania. Pozdrawiam ciepło Piecyk.
OdpowiedzUsuńAguś! Gdzie jesteś?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię ciepło!
Wesołych Swiąt:)
OdpowiedzUsuńWESOŁYCH ŚWIĄT....
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego Nowego Roku, dużo zdrówka życzę :)
OdpowiedzUsuńa boazeria Super :)
Pozdrawiam
I have no words. It is perfect. Thank you for sharing.
OdpowiedzUsuń*Smiles*
Piękne rozwiązanie, boazeria dodaje przytulności a jednocześnie elegancji wnętrzu. Najczęściej wybiera się deski boazeryjne świerkowe w grubości 14mm tak aby zabierać jak najmniej miejsca.
OdpowiedzUsuńmam identyczne buteleczki :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do moich przepisów kulinarnych :) spaghetti bolognese przepis
Super wyszlo!!
OdpowiedzUsuńNajważniejsze aby to tobie przypadło do gustu. Właśnie o to chodzi w remoncie domu aby zrobić to pod swój gust i nie słuchać podpowiedzi innych osób :)
OdpowiedzUsuńgood one
OdpowiedzUsuń