środa, 28 stycznia 2009

Tęsknoty za wiosną cd

Już mi się tęskni za uprawianiem przydomowego ogródka.
Nie mogę się doczekać ,kiedy wyjdę sobie podziabać,poplewić,poprzesadzać,albo chociażby popatrzeć.
Na razie więc,zastępczo,mam maly ,nie przydomowy ,ale domowy ogródeczek.
Czekam aż szafirki wystawią swoje fioletowe glówki.Hiacynt zakwitl drugi raz tzn.druga odnóżka.No i żonkile.





Na chwilę,doslownie na chwilę,zajrzało w moje okna słoneczko.Zdążyłam zrobić zdjęcie.
Słońce działa na mnie jak lekarstwo,uspokajająco i nastawia optymistycznie ..


niedziela, 25 stycznia 2009

Sezamowiec

Przepis znalazłam na blogu dorotus76.
Zaintrygował mnie ,bo po raz pierwszy spotkałam się z takim połączeniem składników:sezam,kokos,chałwa.
Ciasto wbrew pozorom nie jest ani za bardzo pracochłonne,ani zbyt skomlikowane.
A ciekawe i smaczne...






Składniki na ciasto kruche:

3 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki cukru pudru
250 g masła/margaryny
5 żółtek
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki śmietany
Wszystkie składniki posiekać i zagnieść ciasto. Ciasto podzielić na 2 części.

Masa sezamowa:

1 szklanka sezamu (z czubem)
1/4 szklanki cukru
40 g masła/margaryny
2 łyżki miodu
Wszystkie składniki przesmażyć.

Masa kokosowa:

2/3 szklanki cukru
200 g wiórków kokosowych
5 białek
Białka ubić na sztywną pianę. Stopniowo dodawać cukier, ubijając. Na końcu dodać wiórki, wymieszać.

Masa z chałwy:

1/2 szklanki cukru
150 g chałwy (bez bakalii), pokruszonej
125 g miękkiego masła/margaryny
Wszystkie składniki dokładnie utrzeć mikserem, do uzyskania gładkiej masy.

Ponadto:

1 słoiczek kwaśnego dżemu (250 g), np. z czarnej porzeczki, powidła śliwkowe
Wykonanie:

Jedną część kruchego ciasta rozwałkować, przełożyć do wyłożonej papierem blaszki o wymiarach 25 x 35 cm. Ciasto posmarować ciepłą masą sezamową. Piec około 15 - 20 minut w temperaturze 180ºC. Jeśli sezam będzie się rumienił zbyt mocno, przykryć folią aluminiową. Ostudzić, wyjąć z blaszki.

Rozwałkować drugą część ciasta, przełożyć do tej samej blaszki, posmarować dżemem. Na dżemie równomiernie rozłożyć masę kokosową. Piec 15 - 20 minut w temperaturze 180ºC. Ostudzić, wyjąć z blaszki.

Ciasto z sezamem położyć na blaszce, posmarować masą chałwową, na górę położyć ciasto z dżemem i kokosem. Gotowe..

wtorek, 20 stycznia 2009

Czarny bez

Na prosbę Jo-hanah z Wrzosowej Polany -teraz naleweczka z owoców czarnego bzu.
Przepisów jest wiele,różne proporcje,różna kolejnosć działania.Ten przepis wypróbowałam i ,że tak powiem,nadaje się toto do picia.
Nalewka ma specyficzny smaczek.Jak ktos pił np. sok z czarnego bzu ,to wie...Moja mama kiedys robiła takie soki i dawała mi przy przeziębieniach.Działa napotnie.
No a sok z czarnego bzu + spirytus = nalewka-to dopiero lekarstwo.Raczej dobre lekarstwo (....)
Potrzebujemy więc:
-2,5 kg owoców czarnego bzu
-2 litry wody
-60 dag cukru
-600 ml spirytusu
-1 laska waniliowa lub cukier waniliowy

Owoce czarnego bzu umyć,osączyć.W naczyniu zagotować wodę z owocami.Gotować na małym ogniu 5 min,następnie przecedzić.Sok,cukier i laskę wanilii (ew.cukier waniliowy)
gotować na małym ogniu ok.40 min.Schłodzić.Zimny sok wymieszać ze spirytusem.Poczekać,aż się ,,przegryzie,,i dopiero próbować..

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Słodkie candy u....

-Ewy
śliczny świecznik, własnoręcznie przez Ewę malowany i piękna maselniczka .


oraz

-decoMarty
piękna , ręcznie wyszywana poszewka i wspaniała filcowa babeczka.


sobota, 17 stycznia 2009

Tęsknota za wiosną


Ja wiem,że tak jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak i te moje małe wiosenne kwiatuszki wiosny nie zapowiadają , ale może ,,wywołają wilka z lasu"?
Może jak zima zobaczy w naszych oknach wiosenne dekoracje to pójdzie sobie wreszcie precz? Oby....




piątek, 16 stycznia 2009

Rozgrzewająco-relaksujące.....

naleweczki oczywiscie....
W takie zimowe wieczorki jak dzisiaj, domowe nalewki najlepsze na poprawę humoru.
Byłam jeszcze w pracy ,gdy Keri
serwowała pyszny Sheridan`s.Narobiła mi ochoty i wieczorkiem troszkę podelektowałam się moimi nalewkami.
Robię różne,z czego się da.Ze sliwek,z wisni,z jeżyn,malin,aronii,pigwy,czarnego bzu....
Moje faworytki to sliwowica i aroniówka.
Aroniówka:
1 kg aronii;1,5 l wody,200 lisci wisniowych-gotować 20 min,przecedzić.
Dodać 1 kg cukru,zagotować,wystudzić.
Dolać 0,5 l spirytusu i 3 płaskie łyżeczki kwasku cytrynowego.Wymieszać dokładnie..


Sliwowica:
1 kg węgierek,0,5 l spirytusu 70%,2 szkl cukru
Sliwki z pestkami zalać spirytusem.Zakorkować na 4-6 tygodni.Zlać spirytus a sliwki zasypać cukrem.Gdy cukier się rozpusci,sok wymieszać ze spirytusem.


Wiem,że teraz nie sezon na robienie nalewek ,tylko na ich picie ale bardzo polecam te przepisy...Sprawdzone.





czwartek, 15 stycznia 2009

,,STORCZYKI -ROŚLINY PODNIEBNE,,......

.......tak nazywa te piękne kwiaty Jorn Pinske,autor książki ,,Storczyki w domu,,...
A okreslenie to zawdzięczają Kolumbowi.

Storczyków ci u mnie dostatek, a własciwie to cztery.
Dwa z moich okazów to te najczęsciej spotykane ,czyli Phalanopsis-ćmówka,z grubymi zielonymi lisciami i pędem ,na którym kwitną piękne kwiaty .Moje były w kolorze białym.Przekwitły i teraz czekam aż wypuszczą nowy pęd z kwiatostanem.



Trzeci ze storczyków to Miltonia.Z w/w książki dowiedziałam się,że tak się nazywa.Gdy go kupiłam miał trzy pędy.Jeden kwitnący i dwa z pąkami.Teraz własnie rozkwitły.





Czwarty,podobno też storczyk.Przynajmniej tak twierdziła Pani w kwiaciarni ale w mojej mądrej książce tej odmiany nie znalazłam.


Miał kwiatuszki storczykowate ale w wersji mini.
Kwiatuszki przekwitły,uschły....Slad po nich i słuch zaginął.
Nie chcą wypuscić nowego pęda i zakwitnąć.Nie lubią mnie..No ale nie dziwię się im....Nie zaopiekowałam sie nimi jak należy.Ale obiecuję ,że się poprawię i dokształcę w kierunku hodowli i opieki nad storczykami.Zakupiłam nawóz,książkę i do dzieła.Nie przeczytałam jeszcze dokładnie książki ale po wstępnym przejrzeniu jej wiem, że popełniłam kilka ,,wychowawczych,, błędów...(.....).