Wreszcie zaczęły się na dobre moje ulubione truskawki.
Mam nawet swoje,własne z osobistej działki.Ilości co prawda niehurtowe ale potrzeby rodziny zaspokojone.
Ugotowałam kompot,zrobiłam szybkie ciacho na zimno i zostało jeszcze na koktajl.
Dzisiaj była piękna niedziela.Znowu spędziliśmy ją rodzinnie na podwórku.
Donosiłam tylko ciasto z lodówki, bo na dworze zaczynało się po kilku minutach rozpływać.
Zdjęcia zrobiłam w słoneczku ale zaraz potem przeniosłam cały majdan w cień,bo nie dało się długo na słońcu wytrzymać.
Nawet ja,która słońce uwielbia,nie dawałam rady .
Jak posiedziałam w cieniu,to wyskoczyłam jeszcze zrobić kilka zdjęć mojego zielska.
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich moich kochanych gości.
Spokojnego,słonecznego tygodnia życzę.
Buziaki











