Najgorsze prace porządkowe w domu tzn.mycie okien , mam za sobą.Najbardziej nie lubię myć okien po zimie, bo są wtedy najbrudniejsze,najdłużej z nimi schodzi.Tylko w jednym pokoju nie zdążyłam uprać zasłon ale to nic.Zrobię to po Świętach. Wczoraj była taka śliczna pogoda,że wykorzystałam ją na posianie warzywek i posadzenie cebulki w ogródku. Już rosną...hehe..
Wysadziłam bratki na balkon a ich miejsce na stoliku zajęły niezapominajki.
"Na pokojach" zaczyna robić się jajecznie...:))))
Mała dekoracja na paterze.
Na zakupionych kiedyś w sklepie "po 4 zł" świecznikach ,zasadziłam jajeczka w piórkach.
A na jednym jajo w bukszpanie.Okno w kuchni też zmieniło na Święta ubranko.
Na parapecie zrobiło się drobiowo.Obok łabędzi przysiadła kurka.
Na półce też drobiowo-jajecznie.
Dziękuję za wszystkie przemiłe odwiedziny!!!!
Życzę miłego wieczoru!
Pozdrawiam











