niedziela, 13 czerwca 2010

Truskawkowa niedziela

Ostatnio u mnie bardzo truskawkowo. Sezon truskaweczkowy w pełni,trzeba więc korzystać.
Upiekłam ciacho.Fajne,lekkie,proste.
Biszkopt,bita śmietana, truskawki i galaretka.
Do tego schłodzony truskawkowy kompot.
Wczoraj wieczorem przeszła u nas burza.Zlało konkretnie, sypnęło gradem,powiało i ten okropny upał skutecznie wygoniło.
Dzisiaj na dworze słonecznie , ciepło (bez przesady) i bardzo przyjemnie.













Trochę kwiatów z mojego ogródka.










Dziękuję wszystkim za odwiedziny.
Pozdrawiam serdecznie  i udanego tygodnia życzę.

wtorek, 8 czerwca 2010

Zielsko wszelakie w roli głównej i mała prośba

Takiego weekendu jak ostatni nie miałam już dawno.
Słonecznie,spokojnie,bez pośpiechu,poganiania i przymusu.
Nadrobiłam kilka domowych spraw,.Był mały grill i czas na posiedzenie na słońcu i małe opalanko.

Pozlewałam do butelek sosnowy syropek.
Młode przyrosty sosnowe zdążyłam zerwać z końcem maja.Zasypane cukrem stały tydzień.Puściły sporo syropku.Przyda się na niedobre kaszelki.



Był też spacerek.Gdy dojrzałam krzaczki dzikiej róży postanowiłam zrobić naleweczkę z płatków róży.
Narwałam więc płatków.Powinno ich być 250 g. 0,5 l wody gotuje się z 40 dag cukru . Wrzątkiem zalewa się płatki , dodaje sok z połowy cytryny lub pół łyżeczki kwasku cytrynowego.
Odstawiam miksturę na kilka dni, póżniej odcedzam i dodaję 250 ml wódki. Naleweczka rewelacyjna.
W ubiegłym roku zrobiłam mało i teraz też.Płatków niestety deficyt.







Tuż za domem rosną  krzaki czarnego bzu.


Zrobiłam syropek w/g przepisu Edy  .


Usmażyłam też placki.Kiedyś Robert Makłowicz narobił mi na nie ochoty piekąc te placki w swoim programie.Spisałam wtedy przepis i wypróbowałam .
Teraz ,raz w roku, je piekę.
A szło to tak:
Składniki:
- ok 15 pęczków kwiatów czarnego bzu
- 250 g mąki
- 2 jajka
- woda mineralna (ile zabierze)
- szczypta soli
- cukier puder
Z mąki , jajek i soli zrobić ciasto.. Mieszając dolewać wody tyle, by ciasto było pół płynne. Trzeba je rozrobić bardzo dokładnie.
Na patelni rozgrzać sporo oleju.
Odcinać kwiaty z łodyżkami, maczać w cieście trzymając za łodyżkę i wkładać od razu na gorący olej. Obsmażać na rumiano z obu stron.
Podawać  posypane cukrem pudrem

Polecam.Są naprawdę świetne.



Pierwsze truskaweczki pojawiły się na mojej "olbrzymiej" plantacji.
Zrobiłam koktajl, który szybciutko "dostał  nóg" . Tak szczerze, to ja chyba wypiłam najwięcej.



A  to fajne zielsko z tych łąkowych spacerów przyniosłam.



Rozmawialiśmy dzisiaj w pracy z kolegą o takich różnych syropkach,miodkach,naleweczkach i w ogóle.On np. o miodzie z mniszka nigdy nie słyszał, nie wspomnę już o plackach z kwiatami czarnego bzu.
W pewnym momencie mówi,że ja to jak czarownica.Zielsko zbieram i jakieś specyfiki robię. I koniecznie musi przyjść do mnie do domu i zobaczyć, czy przypadkiem jakieś żabie udka się w terpentynie nie moczą..... Mówię ,że nie, nie moczą się. JESZCZE się nie moczą....


Mam jeszcze prośbę do wszystkich odwiedzających.
Kiedyś zakupiłam w Jysku niebieski chodnik-dywan.Tak się składa,że bardzo potrzebuję podobny jeszcze jeden.Chodzi mi przede wszystkim o ten kolor. W radomskim Jysku nie ma. Możliwe,że już w ogóle nie ma ich w sprzedaży. I tu moja prośba.Może ktoś ma taki, nie pasuje mu do niczego, nie podoba się itp i chce wyrzucić, oddać, sprzedać. Chętnie odkupię.
A może ktoś widział w jakimś innym Jysku taki chodnik.Byłabym bardzo wdzięczna.Pokryję koszty wysyłki,pakowania...Z góry dziękuję.



 Życzę Wam kochani słońca .Cieszmy się każdym dniem ze słoneczkiem, bo znowu mają być deszcze.
Dzisiaj w nocy nie wytrzymały wały na Wiśle w Janowcu.Woda zalała ok 100 ha terenu.
Mam tam znajomych,którzy cały parter domu mają w wodzie.
To straszne.Nie do uwierzenia.

Pozdrawiam serdecznie

piątek, 4 czerwca 2010

Ciasto ,prezent i filiżanka


Zastanawiam się czasami ,skąd biorą się takie różne dziwne nazwy potraw czy ciast.
Wgłębiając się w temat ,często jednak jakieś sensowne wytłumaczenie się znajdzie.
Murzynek-no wiadomo, bo czarny. Styropian- ciasto białe i lekkie jak styropian.
Piegusek-bo ma makowe piegi.
W tej chwili te akurat przyszły mi do głowy ale jest ich całe mnóstwo.
Tylko za nic nie mogę wymyśleć sensowanego wytłumaczenia dla nazwy ciasta, na które przepis dostałam od teściowej.
Ciasto nazywa się : "Oczy carycy".Dlaczego oczy? No i dlaczego na dodatek carycy?
Może jakieś podpowiedzi?
A może powinno się nazywać inaczej?
No ale nieważne , bo tak w sumie to ciasto bardzo, bardzo smaczne.
Polecam szczerze!

Oczy carycy


Ciasto:
6 białek
1,5 szkl. cukru
1 szkl.mąki ziemniaczanej
1 łyżka octu
1/3 szkl. oleju
Białka ubić na sztywno z cukrem.Dodać pozostałe składniki.
6 żółtek
2 jajka
6 łyżek cukru
4 łyżki mąki pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
1/3 szkl. oleju
Żółtka utrzeć z jajkami i cukrem.Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem , 2 łyżki kakao i olej.
Na blachę wykładać na przemian ciemne i jasne ciasto.Wymieszać widelcem(przeciągnąć).
Piec 30 min.

Po upieczeniu przekroić ciasto na dwa placki.Na jednym położyć krem karpatkowy.Na krem ułożyć biszkopty nasączone w kawie.Między ciastka wyłożyć mocno tężejącą czerwoną galaretkę( 2 galaretki rozpuszczone w pół litra wody). Na galaretkę wyłożyć resztę kremu.
Przykryć drugim plackiem.
Smacznego!



I jeszcze małe chwalonko!
Zaległy prezent imieninowy od siostry.Śliczne obrączki na serwetki.
Dzięki siostra!


I kolejna kwiatowa filiżanka.
Wirus mnie dopadł i trzyma.
A wszystko przez Elisse.



Pozdrawiam wszystkich słonecznie!
Życzę udanego weekendu!

niedziela, 30 maja 2010

Lampiony

Dawno, dawno temu pewna kochana i bardzo fajna dziewczynka o imieniu   Dagmara   zakupiła dla mnie śliczne uchwyty-wsporniki. Daguś ,dziękuję.
Haki te przeleżały na strychu hmm...no nie chciałabym przesadzić , ale pewnie z rok. Najpierw nie miałam na nie pomysłu potem,gdy już wiedziałam gdzie je powiesić, to nie miałam CO na nich powiesić a na koniec to o nich zapomniałam. I tak sobie leżały do momentu ,gdy któregoś pięknego dnia w ręce ( a najpierw w oko)  wpadły mi  lampiony.Razem stworzyły bardzo fajny duet.
Do towarzystwa dołączyło lustro, które wisiało w przedpokoju ale myślę,że lepiej mu teraz z lampionami.










A tak wyglądają w nocy!





Moje nowe stoliczki przy łóżku sprawdzają się wyśmienicie. Dzisiaj z rana kawka  i gazetka w łóżeczku....I wszystko w zasięgu ręki.Nie muszę już nurkować na podłogę ,żeby podnieść filiżankę..





A propos filiżanki.....To moja pierwsza filiżanka z motywem kwiatowym..A zaraziła mnie nimi
Elisse.   

 Szkoda mi było wyrzucić wianka,który zrobiłam na Wielkanoc. Wyjęłam więc tylko  bazie a na ich miejsce włożyłam takie śliczne białe kwiatuszki.Sztuczne, co prawda ale wyglądają bardzo fajnie.




Bardzo dziękuję za odwiedziny, za wszystkie ciepłe i miłe komentarze.

Życzę spokojnej, słonecznej niedzieli.
U mnie jest cieplutko i bardzo ,bardzo słonecznie.
Za chwilkę jadę nad zalew, bo tam mój Maciej bierze udział w dziecięcych zawodach wędkarskich.Za pół godz. ogłoszenie wyników.
Pozdrawiam serdecznie

sobota, 22 maja 2010

Nowości trochę,sypialnia



Od kiedy mam łóżko w sypialni, czyli ok. 1,5 roku, zawsze brakowało mi szafeczek.
Lampka stała na podłodze, telefon na fotelu, pilot od tv  najczęściej pod poduszką a największy problem był z filiżanką ( tak lubię sobie w niedzielę wypić kawkę w łóżku!)..

Znalazłam w necie stoliczki ,które bardzo mi się spodobały. I znalazłam też osobę,która je dla mnie wykonała.
Magda  to niesamowita osóbka!!Rzeczy ,które robi są piękne i dokładnie wykonane.
Stoliki zrobiła dokładnie takie jak chciałam  a najlepsze jest to ,że miałam je w domu w ciągu dwóch tygodni od zamówienia.





Zastanawiałam się czy będą pasowały do dębowego łóżka ale wspólnie z Magdą doszłyśmy do wniosku,że czemu nie?
A może kiedyś przemaluję łóżko? A może szafeczki wykorzystam  do czegoś innego niż szafki nocne?

 A może szafki nocne powinny pasować do bieliżniarki,która stoi w sypialni , a nie do łóżka??


Żeby zobaczyć jakie piękne rzeczy tworzy Magda zapraszam na jej bloga .
Ja posiadam jeszcze gazetnik oraz kwietnik , który ta zdolna kobietka  wykonała .
Wszystko jest przepiękne!!




Piękne poszewki przyszły do mnie od  Ushii.  Piękne!To jedyne słowo, które mi przyszło na myśl,gdy zobaczyłam je na blogu Ushii, i jedyne słowo ,które ciśnie mi się na usta,gdy patrzę na nie teraz.
Jedyne, bo najwłaściwsze!
Uluś, bardzo  Ci dziękuję też za miłą niespodziankę-serdusio.


Dziękuję dziewczyny!Jesteście niesamowite!

Życzę wszystkim miłej i słonecznej niedzieli!
Ja jutro idę na uroczystość przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej przez córeczkę naszych dobrych znajomych! Mam nadzieję ,że słoneczko dzieciom zaświeci.
Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 18 maja 2010

Macieja ważny dzień

16 maja Maciej przystąpił do Pierwszej Komunii Świętej.
Bardzo ważny dzień nie tylko dla niego ale i dla nas wszystkich.
Maciej spokojnie  i chętnie uczestniczył w przygotowaniach do tej uroczystości. Nie zauważyłam,żeby denerwował się ale gdy  już po wszystkim powiedział mi : " Mama troszkę się bałem" ,zrozumiałam,że przeżywał to równie mocno jak ja .A może mocniej?



Tu już na spokojnie ,wyluzowany.


Zdjątko z mamą.



Prezenty były! Kasa skrupulatnie przeliczona.

Śliczny pamiątkowy obrazek wyhaftowała dla Macieja Babcia Dzidka.


Torcik-jeszcze w nienaruszonym stanie.

Zaniedbałam ostatnio blogowy świat ale przygotowania do uroczystości ,i tej kościelnej, i tej już tylko w gronie najbliższych, pochłonęły całkowicie te resztki wolnego czasu, które posiadam.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.Słoneczka życzę dużo .

piątek, 7 maja 2010

Dziesiąte zdjęcie x 2

Bardzo fajna zabawa blogowa krąży ostatnio.Zabawa z 10-tym zdjęciem.
Dostałam zaproszenia do zabawy od Kasi z  Mojego wygnanka oraz od Mariipar z Zielonego Kuferka i od Ivci  z bloga Anioł z Zieleńca. Bardzo dziękuję kochane.

U  KASI  doczytałam na blogu,że trzeba pokazać swoje 10-te z kolei zamieszczone na blogu zdjęcie,licząc od najstarszego. Odnalazłam to zdjęcie .

Tak w sumie to nic specjalnego.
Na zdjęciu choinki przed domem z pierwszym tamtej zimy śniegiem.
Bardzo lubię te choinki zimą.Latem nie robią takiego wrażenia jak zimową porą pod  grubą warstwą białego śniegu.

Kolejne dwie dziewczyny, które zaprosiły mnie do tej dziesiątkowej zabawy to  MARIAPAR    oraz    IVCIA   . W/g zasad podanych przez nie należy odszukać na swoim komputerze 10-te z kolei najstarsze zdjęcie archiwalne i napisać jego krótką historię.
Trudna to sprawa była ,bo komputer  mój padał kilkakrotnie,odzyskane zdjęcia zapisywane były na różnych dyskach,trochę w drugim komputerze, no ale  udało mi się jakoś.
Oto 10-te zdjęcie:



Na zdjęciu mój młodszy  syn Maciej. Zdjęcie zrobione przez  szwagra 2 maja  4 lata temu w Kazimierzu.Pamiętam ,że był to napewno 2 maj, bo siostra moja rodzona i szwagier mój (nie rodzony..)) przyjechali do nas na długi weekend.Tak się złożyło ,że musieliśmy z mężem iść 2 maja do pracy,więc oni zabrali chłopaków i pojechali sobie do Kazimierza. Ten majowy weekend był wtedy piękny.Może na tym zdjęciu tego nie widać ale gdy przeglądałam zdjęcia właśnie z tej wycieczki, to słońce na każdym zdjęciu świeci.

Chciałabym zaprosić do zabawy  w obydwu dziesiątkach następujące dziewczyny:
MIRELKĘ  ze Żródełka Marzeń
KASIĘ  z Mój Dom -Moja Ostoja
VIOLĘ  z Violcio11
KASIĘ  ze Zjawy Ciągłej Światła Białego
LAMBI   z Dom i Ja



Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich.
Życzę  udanego,cieplutkiego weekendu.